MTS Notebook – aż dziw, że takie firmy jeszcze istnieją.

26.01.2009 – 19:54

Ostatnio zaobserwowałam, że bateria w moim laptopie (Compaq 2510p) zaczęła bardzo krótko “trzymać” – zamiast 3,5-4h ok. 40 minut.

Bateria jest na osobnej rocznej gwarancji (notebook ma 3 lata gwarancji), zadzwoniłam więc do HP czy jest możliwość aby odnieść partnerowi samą baterię bez notebooka, gdyż notebook jest mi potrzebny do pracy a wina ewidentnie leży po stronie baterii gdyż nie zmieniałam niczego w swojej konfiguracji – otrzymałam informację, że nie ma najmniejszego problemu.

Ze względu na to, że jestem na zwolnieniu gdyż padłam ofiarą szalejącej epidemii grypy poprosiłam znajomego aby z baterią, fakturą i kartą gwarancyjną pojechał do MTS Notebook Poznań.

Na miejscu okazało się, że nie ma w ogóle takiej opcji, muszę przywieźć całego notebooka + dysk i wszystkie dane na dysku. Znajoma dała mi do telefonu niejakiego Bartosza Rybarczyka, który przedstawił się jako szef firmy MTS Notebook, potwierdził on żądanie otrzymania całego notebooka + dysku z danymi.

Próbowałam poinformować tego pana że dzwoniłam do firmy HP i wcześniej ustaliłam, że procedury gwarancyjne HP wyglądają inaczej niż on mówi – odpowiedzią na to był sardoniczny śmiech. Zaintrygowało mnie to więc zapytałam po co mu dane na moim dysku, i czy zdaje on sobie sprawę, że są to również dane organizacji, z którymi współpracuje i nie mogę ich ujawniać, zapytałam więc też czy mogę usunąć te dane z dysku i oddać notebooka z czystym dyskiem – odpowiedźa była, że nie ma takiej opcji.
Ogólnie pan Rybarczyk zachowywał się bezczelnie, nie dał mi się wypowiedzieć, krzyczał i śmiał się, w końcu rzucił słuchawką.

Warto wspomnieć, że baterię do naprawy zawiózł znajomy, który uprzednio miał problem z tą firmą i nierzetelnie podawanymi czasami dostaw (trzy razy odsyłano go z kwitkiem kiedy zjawiał się w oznaczonym terminie po swój komputer, który otrzymał po tym jak zagroził, że zażąda zwrotu pieniędzy).

Ponownie zadzwoniłam do HP. Konsultantka techniczna była zdziwiona takim zachowaniem firmy, która poniekąd jest ich Preferred Partnerem GOLD. W imieniu firmy HP otrzymałam od niej przeprosiny za takie zachowanie, po czym uzgodniłam, że nowa bateria zostanie mi przysłana kurierem, bez żadnego problemu, zaś uszkodzoną baterię mam po prostu odesłać na ich koszt po otrzymaniu nowej. Poinformowano mnie również gdzie mogę zgłosić skargę na partnera handlowego.

Po wykonaniu telefonu do HP zadzwoniłam ponownie do pana Rybarczyka, z informacją, że sprawę załatwiłam bezpośrednio z HP (reakcją na to był pełen niedowierzania głośny śmiech – “no to gratuluję _jeśli_ udało się to pani tak załatwić hehe”) i że złożę na niego skargę (tu wymieniłam gdzie) – pracowałam w firmie wdrożeniowej – partnerze HP więc wiem, że HP raczej poważnie podchodzi do takich spraw – reakcją na to był również śmiech oraz komentarz, że nie ma w ogóle takiej osoby i że mogę sobie składać.

Normalnie niemożliwe, że taka firma jest jeszcze utrzymuje na rynku. Zwłaszcza, że Google pokazuje, iż nie jestem jedynym niezadowolonym klientem.

Drodzy Rodacy, trzymajcie się z dala od tej firmy.

A tu podlinkuję inne peany na część tej wspaniałej instytucji:
http://forum.idg.pl/lofiversion/index.php/t740.html
http://www.opineo.pl/index.php?sklep=360
http://forum.idg.pl/notebooki-f19-notebooki_pl_sklep_pomylka-t77573.html
http://forum.purepc.pl/index.php?showtopic=228256&st=30
http://www.nhl.pl/index.php?showtopic=1174
http://www.pinia.pl/?shop_id=27

Please follow and like us:

Facebook Comments

  1. 2 komentarze to “MTS Notebook – aż dziw, że takie firmy jeszcze istnieją.”

  2. Jest nadzieja: kryzys wykosi takie firmy w pień. A samo HP ostatnio moim skromnym zdaniem tak obniża jakość usług, że aż wstyd.

    Przez jatzenty dnia 29 styczeń 2009

  3. No i dziś dostałam od HP nową baterię. Śmiga jak zło. ;)

    Przez Platyna dnia 29 styczeń 2009

Opublikuj komentarz

Captcha Captcha Reload