Zielnik Moraski 1 – Maj 2013

25.06.2013 – 15:47

Postanowiłam rozpocząć serię artykułów pt. Zielnik Moraski – w każdym artykule przedstawię kilka roślin rosnących na Morasku w Poznaniu oraz związane z nimi ciekawostki. Zdjęcia są różnej jakości – nie jestem fotografem i nie zawsze mam przy sobie lustrzankę ale mam nadzieję że zdjęcia te pozwolą przybliżyć Wam polskie, dziko rosnące rośliny i zobaczycie w nich coś więcej niż tylko chwasty. Może to również być pomoc dla uczniów i studentów.

Przedstawione dzisiaj rośliny należą do rodzinny Fabaceae (bobowatych). Są to rośliny użyteczne – wchodzą w symbiozę z bakteriami azotowymi i wzbogacają glebę w azot.

Budowa kwiatów jest bardzo ciekawa – mają one symetrię dwuboczną (tak jak ludzkie ciało), składają się z 5 płatków, które mają swoje specjalne nazwy, są to: dwa wiosełka, żagielek i dwa płatki tworzące łódeczkę. Z powodu budowy kwiatu, która przypomina skrzydła motyla rośliny z rodziny bobowatych nazywane są motylkowatymi.

Systematyka:
Królestwo: Eucaryota (jądrowe)
Podkrólestwo: Phytobionta (rośliny)
Gromada: Telomophyta (telomowe)
Podgromada: Magnoliophytina (okrytozalążkowe)
Klasa: Magnoliopsida (dwuliścienne)
Rząd: Fabales (strączkowce)
Rodzina: Fabaceae (bobowate)

Do tej rośliny należą rośliny uprawne takie jak:
– groch (Pisum sativum),
– fasola (Phaseolus vulgaris),
– bób (Vicia faba).
Rośliny dzikorosnące, które chciałabym dziś przedstawić:
– koniczyna szkarłatna (trifolium incarnatum),
– koniczyna biała (trifolium repens),
– wyka drobnokwiatowa (Vicia hirsuta),
– wyka kosmata (Vicia villosa),
– robinia akacjowa (Robinia pseudoacacia).

Po kliknięciu na zdjęcie pojawi się zdjęcie w originalnym rozmiarze (uwaga – zdjęcia są duże).

Koniczyna szkarłatna (Trifolium incarnatum)
Można przeczytać, że jest to roślina uprawna, powiem szczerze że pierwszy raz zobaczyłam ją na Morasku – jako pojedynczą sztukę – był to jedyny osobnik jaki znalazłam. Nigdy nie widziałam tej rośliny rosnącej na polu. Od razu rzuca się w oczy z powodu pięknej, szkarłatnej barwy kwiatów. Trudno ją pomylić z jakąkolwiek inną rośliną – zwłaszcza że w odróżnieniu od większości naszych rodzimych koniczyn ma ona wydłużone kwiatostany. Pochodzi ona z Turcji, podobno jest używana jako poplon (roślina, którą się wysiewa na pola aby wzbogacić glebę między poszczególnymi zasiewami zbóż).

Koniczyna biała (Trifolium pratense)
Zapewne wszyscy ją znają i nazywają po prostu koniczyną. Nie jest to jednak nasza rodzima roślina – pochodzi z Ameryki Północnej. Kwiatów tej rośliny używa się do przygotowywania nalewek i naparów na reumatyzm i artetyzm. Jest to roślina miododajna stąd często jest wysiewana przez pszczelarzy. Trudno ją wytępić gdyż często tworzy rozłogi. Czasem występują mutacje w jej liściach, co powoduje że zamiast 3 listków jest ich 4-7 (co mogę potwierdzić gdyż nie raz znalazłam siedmiolistny liść).

Wyka drobnokwiatowa (Vicia hirsuta)
Jest to roślina pnąca (pnie się za pomocą wąsów czepnych na końcach liści), jej długość może sięgać nawet 100 cm, płoży się albo tworzy kłębki. Ma drobne białe kwiatki (stąd nazwa).

Wyka kosmata (Vicia villosa)
Jest to roślina pnąca, podobnie jak wszystkie znane mi wyki, ma przyjemne w dotyku białawo, kosmato obrośnięte liście i łodygę – to z ich powodu zdjęcia poniższe wyglądają jak prześwietlone. Jej łodyga może sięgać 150 cm długości, ale często kilka osobników tworzy wielkie, splątane ze sobą skupienia, które są zmorą osób udających się w teren. Ma piękne białociemnoróżowe kwiaty – co dodatkowo daje niesamowity widok w pełnym słońcu.

Robinia akacjowa (Robinia pseudoacacia)
Jest to bodajże największy przedstawiciel bobowatych w Polsce, ale jest to przybysz z Ameryki Północnej. Jest to, oprócz dębu czerwonego (Quercus rubra) gatunek inwazyjnego drzewa. Jest ona szkodliwa dla naturalnych ekosystemów bo bardzo istotnie je zmienia, ale jest pożyteczna gospodarczo – przede wszytkim jako roślina miododajne. Jak na drzewo żyje krótko – około 100 lat, mniej więcej po 50 latach przestaje rosnąć. Jej kwiaty są używane do sporządzania naparów uspokajających, przeciwskurczowych i przeciwgorączkowych oraz przeciw kamicy nerkowej. Radzę jednak kupić jej kwiaty w sklepie zielarskim niż przygotowywać samemu gdyż całość rośliny, łącznie z kielichami kwiatów jest trująca.
Nazwa gatunkowa “pseudoakacja” pochodzi od tego iż często jest mylona z akacją. Jednakże akacje w Polsce są rzadkie – najczęściej jest to akacja srebrzysta, uprawiana w ogrodach, ma żółte kwiaty o zupełnie innej budowie niż u robinii.

Facebook Comments

Opublikuj komentarz

Captcha Captcha Reload