Oto jak polskie media manipulują faktami publikując (albo raczej przerabiając) artykuły o nauce.

06.01.2013 – 13:34

Każda osoba mniej więcej ogarnięta w nauce dostrzega żenujący poziom tzw. newsów naukowych, niestety, zwłaszcza w Polsce, jednak takie rzeczy najlepiej widać to na konkretnym przykładzie. Trochę przydługie, ale myślę, że jednak warto przeczytać.

Otóż mamy sobie taki artykulik na Onecie (gdzie onet cytuje sam siebie i RMF24). Jest to artykuł chyba najgorzej napisany ze wszystkich więc będę się głównie do niego odnosić.
http://wiadomosci.onet.pl/nauka/15-latek-podwazyl-teorie-einsteina-i-newtona,1,5386215,wiadomosc.html
http://www.rmf24.pl/nauka/news-15-latek-z-francji-podwazyl-teorie-einsteina-i-newtona,nId,767615

Możemy tu wyczytać m. in. że:

“15-letni licealista Neil Ibata udowodnił, że teorie dotyczące kosmosu są błędne.”

“[…] stworzył program, za pomocą którego podważył teorie Einsteina i Newtona”

“Eksperci podkreślają, że obala to fundamenty astrofizyki.”

Gazeta Wyborcza cytuje Le Figaro i RFI i RMF24!
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13147722,15_latek_z_Francji_w_trakcie_stazu_podwazyl_teorie.html

A inne pisma w Polsce cytują GW albo RMF24 – nikt nie pokusił się o to aby poczytać oryginalną publikację chociażby w Le Figaro lub co gorsza w Nature:
http://www.wprost.pl/ar/382919/15-latek-podwazy-teorie-Einsteina-i-Newtona/
http://www.fronda.pl/a/jak-15-latek-podwazyl-teorie-einsteina,25136.html
itd. itd.

Ba, Fronda, podobnie jak Onet powołuje się na bliżej nieokreślonych ekspertów:

“Eksperci podkreślają, że obala to fundamenty astrofizyki.”

Takiego stwierdzenia nie ma ani w cytowanych artykule w Le Figaro, ani w FRI, nie podano też jacy są to eksperci, astrofizyka nie jest “moją” dziedziną ale zakładam, że specjalizuje się w niej wielu ekspertów i mogą oni mieć odmienne zdania w różnych tematach – dlaczego więc nie podano nazwiska cytowanego eksperta? Ano dlatego, że żadnego eksperta nie było, eksperci bywają zajęci, trzeba podjąć trud aby ich znaleźć i obiektywnie ocenić to co mówią – to jak z cenami w supermarketach – cena na półce jest niższa niż przy kasie – bo jaki przeciętny Kowalski będzie chciał się chandryczyć o złotówkę? Jaki przeciętny Kowalski będzie chciał szukać ukrytych ekspertów.

W żadnym z tych cytowanych artykułów:

Oto artykuł w Le Figaro:
http://www.lefigaro.fr/sciences/2013/01/04/01008-20130104ARTFIG00488-un-francais-de-15-ans-publie-un-article-dans-nature.php

Oraz w FRI:
http://www.english.rfi.fr/general/20130105-french-teenager-s-research-published-nature

Nie ma żadnej wzmianki o obalaniu teorii Newtona i Einsteina i ekspertach.

Czy tylko mi przypomina to dziecięcą zabawę znaną jako głuchy telefon? Ale do rzeczy:

W każdym z tych polskich artykułów przeczytamy, że to podważa teorię Newtona i Einsteina (co za piękne combo) a więc jasną implikację, że łamie to prawda prawa fizyki. Ba, RMF24 nam powie, że nastolatek sam wykonał pomiary, podczas gdy RFI, który wydaje się najbardziej wiarygodny, pisze iż ojciec przekazał synowi dane i poprosił o napisanie programu, który jest zwizualizuje.

W żadnych z tych artykułów nie ma też cytowania oryginalnej publikacji, czy to taki wielki problem zrobić krótką bibliografię z wpisami jak ten:

A vast thin plane of corotating dwarf galaxies orbiting the Andromeda Galaxy
Ibata, R., Lewis, G., Conn, A., Irwin, M., McConnachie, A.W., ,Chapman, S., Collins, M., Fardal, M., Ferguson, A., Ibata, N., Mackey, A.D., Martin, N., Navarro, J., Rich, M., Valls-Gabaud, D., Widrow, L., 2013, Nature, 493, 62

Otóż i owszem, bo ktoś mógłby to zacząć sprawdzać i zamiast rewelacji o obalaniu praw fizyki dostałby stonowany artykuł, którego tzw. abstrakt można przeczytać tutaj:
http://adsabs.harvard.edu/abs/2013arXiv1301.0446I

Ba, jeśli obejrzycie listę autorów to zaobserwujecie, że nie jest ona ułożona alfabetycznie – nie jest też ułożona przypadkowo – w publikacjach ustawia się autorów według ważności ich wkładu w publikację. Ibata N. – czyli syn Ibaty R. jest dopiero dziesiątym autorem – czyli jest na miejscu zwyczajowo zajętych przez asystentów, doktorantów, czy magistrantów, który pomagali w badaniach zaś pierwszym autorem jest jego ojciec.

Z artykułów na FRI (który jest wiarygodny bo FRI rozmawiało z samymi zainteresowanymi), Le Figaro i Nature jasno, że od lat były dwie hipotezy na temat układu galaktyk karłowatych (czy uporządkowany czy nie) i od lat naukowcy usiłowali udowodnić jedną albo drugą (co jest normalne w nauce i jest esencją jej piękna i akuratności) a chłopiec pomógł pisząc program, który pozwolił na stworzenie modelu z dostępnych danych – co było pracą czysto informatyczną – proszenie informatyków o wsparcie informatyczne w badaniach jest również normalne – od tego są takie ośrodki jak ten, w którym ja pracuję (pracuję między innymi przy eksperymencie LHC ALICE – ale nie piszę na prawo i lewo, że obalam teorię Einsteina i Newtona)

15-lat to jest bardzo dobry wiek na rozpoczęcie zabawy z programowaniem – mam non profitowy serwer dla uczniów i studentów a na nim co najmniej kilku uzdolnionych użytkowników, którzy świetnie programują a chodzą do gimnazjum – ale myślę, że każdy z nich spaliłby buraka gdyby napisał komuś program do wizualizacji danych a media by o nim zaczęły pisać, że obala prawa fizyki. Prawdopodobnie to miał na myśli jego ojciec pisząc:

“I was expecting the complete opposite,? Rodrigo Ibata told the news agency AFP, adding he is ?proud? of his son, ?but not necessarily for this discovery?.”

Reasumując:
Myślcie i samodzielnie poszukujcie odpowiedzi czytając takie rewelacje – bo sami siebie pozbawiacie dostępu do wiedzy jeśli opieracie się na ciągu niedouczonych, nastawionych na tanią sensację, pośredników. Nie wierzcie w nic co nie ma porządnej bibliografii ani chociaż cytowań. Najlepiej omijać kategorie naukowe na popularnych portalach, chyba że ktoś, tak jak ja, czyta to w celach rozrywkowych albo po to by znać aktualnie “miejskie mity”.

Lepiej podjąć dodatkowy wysiłek i czegoś się naprawdę dowiedzieć niż żyć w ciemnocie.

Facebook Comments

Opublikuj komentarz

Captcha Captcha Reload