Kryzys – ściemoralizator turbojądrowy.

04.02.2009 – 15:14

W Internecie – pieprzenie o kryzysie, w TV – pieprzenie o kryzysie, w radiu – pieprzenie o kryzysie – boję się zajrzeć do lodówki…

Kto napędza (albo raczej usiłuje napędzić) kryzys? To wiemy wszyscy – media. Dlaczego?

Jeśli przeczyta ten post jakiś pan z Openfinance, Gazety Wyborczej czy też innego narzędzia wrogiej propagandy (hehe) pewnie powie, że jestem jednym tych oszołomów co wierzą spiski FBI i rządu amerykańskiego oraz nosi na głowie kapelusz z folii aluminiowej aby blokować sygnały sterujące wysyłane przez kosmitów.

Ale co mi tam. Mam własną teorię na ten temat. W zarysie wygląda to tak: kryzys jest i go nie ma.

Kryzys – czyli czego to się nie robi aby wycyckać rządową kasę kiedy grunt pali ci się pod nogami.

Otóż kryzys jest bo dotknął najwredniejsze, najbardziej skorumpowane, najbardziej żądne krwi, zatwardziałe i zacofane sektory rynku czyli:

1. Banki
Konkretnie te specjalizujące się w kredytach hipotecznych (definicja kredytu hipotecznego wg. Encyclopaedia Platynica to: współczesna firma sprzedaży w niewolę, powróz, który ci zakładają na szyję niemal do końca twojego życia, który – jak to się często zdarza – dziedziczą twoje dzieci). Obywatelu! Za każdym razem gdy bierzesz kredyt, na 40m2 klitkę na zadupiu za (“normalną cenę w Warszawie eee”) 10k/m2, bóg zabija kotka. Pomyśl o kotkach. :(
Złodziejskie odsetki to było jednak za mało, trzeba było jeszcze kantować na tzw. “ratingach”, giełdzie i inwestycjach, ale co im tam, wiedzieli, że ich twarde reguły kapitalizmu nie dotyczą – w razie wu wyciągniemy łapę po dotację z rządu – czyli frajerzy (synonim podatników) i tak nam dadzą kasę. Mwahaha! Czy ktoś tu jeszcze wierzy, że gospodarka w USA jest kapitalistyczna? Bo mi to śmierdzi zgniłym komunizmem…
Jednakże nas to nie dotyczy. “Kryzys” na rynku nieruchomości w Polsce to tak naprawdę zstąpienie ducha rozumu i natchnienie nim ludzi, zwłaszcza młodych i narwanych, którzy chcą się za wszelką cenę uwolnić od starych. W końcu więc ludzie się zatrzymali, zastanowili i doszli do wniosku, że jaka by mamuśka nie była wredna to i tak nie warto sobie kolczatki na szyję zakładać na 40-50 lat. A 10k/m2 to jednak NIE JEST normalna cena za klitkę w wielkiej płycie. Można to nazwać zwycięstwem umysłu nad chciejstwem. Gratulację, że udało nam to tak wcześnie – zanim rozszalała banda oszustów, nie zaczęła rozpieprzać majątków zwykłych szaraków. Jednak Polak umie spojrzeć poza czubek własnego nosa i uczyć się na cudzych błędach.

2. Deweloperzy.
Deweloper i bankowiec jest jak mąż i żona. Tren welonu panny młodej trzyma Gazeta Wyborcza z jej zajebistymi wynurzeniami (nie będę tu wklejać linków bo tego by było ze dwie strony A4 – wchodzimy na gazeta.pl i wklepujemy w “szukaj” hasło “nieruchomości” – po czym zakładamy pampersa bo nawet najtwardsi ludzie mogą popuścić czytając te banialuki) zaś kwiatki i ryż pod nogi państwa młodych sypią wszelakie pseudodoradcze firmy typu Openfinance czy Expander (tak misiaczki, jesteście pośrednikami kredytowymi, a ściemniacie że nie, wstydźcie się, ksz, ksz)
A co mnie kurna obchodzi, że wy splajtujecie? A plajtujcie sobie, kupię wtedy mieszkanie od syndyka czy na aukcji komorniczej o połowę taniej. Sio.

3. Koncerny motoryzacyjne
Od stu lat produkujące ten sam shit tylko w coraz bardziej błyszczącej i opływowej puszce, coraz gorszej jakości i coraz droższe. Nie jestem ekspertem w motoryzacji ale kurna nie wierzę, że ludzkość, która wysyła człowieka w kosmos, buduje satelity, które mają baterię słoneczne umożliwiające ich zasilanie przez dziesiątki lat, opracowuje silniki napędzane z drogi za pomocą indukcji magnetycznej czy silniki na wodę (które od 30 lat nie wyszły poza laboratoria – ciekawe czemu?), używa silnika spalinowego wymyślonego niemal 120 lat temu, z jakiejś innej przyczyny niż dupochron opracowywany w klice z panami w białych sukienkach (mówię o Arabach jakby co). Już nie mówiąc o wirusowym marketingu teorii spisków, że rządy pitolą o efekcie cieplarnianym bo chcą zabić gospodarkę i pozbawić pracy uczciwych ludzi.

Pech chciał, że sprzedaż przepłaconych kilkakrotnie dóbr zależy od tego kto je kupuje. Samochody i mieszkania kupują mądrzejsi ludzie niż kiecki od Diora czy inszej Herrery – w pierwszym przypadku mamy ojców rodzin czy przedsiębiorcze kobiety a w drugiej głupie, puste cipy, które nie wiedzą co robić z kasą żeby zaszpanować innym pustym głupim cipom (nb. kudos dla Mrs Obamy, którą nie boi się wystąpić w kiecce za 100 PLN i wyglądać zajebiście). Teraz obstawiajcie, która grupa się prędzej zorientuje, że jest robiona w bambuko.

Kryzys właśnie wziął się z tego – nie chcecie kupować naszych przedrożonych wytworów? Wiemy, że macie kasę! Czemu nie chcecie kupować? czemu, czemu?! :( A jak nie macie kasy to czemu nie bierzecie naszych zajebiaszczych kredytów??? No to my wam damy popalić dranie! Postraszymy was tak, że wylecicie z roboty bo wasi szefowie się przestraszą kryzysu, zaczniecie walić w gacie i oszczędzać na byle jaką klitkę – bo przecież deweloperzy splajtują i nie będzie od kogo kupować ™ Gazeta Wyborcza – już widzę te oferty – apartament 7m2 za jedyne 150k – dla poszukiwaczy okazji) aby się mieć gdzie schronić czy też na byle jaki samochodzik by móc rozwozić pizzę – bo inna kariera was nie czeka jak zrobimy 30% bezrobocia. Mwahaha!
Użyjemy swoich wpływów w mediach i zrobimy taką propagandę, że szok, i całą winę zwalimy na was!
Postraszymy też rządy, że jak nam nie dadzą kasy to będzie źle – wszystko się zawali i nastąpi apokalipsa!

Vide ultra debilne artykuły, nt. tego że:
– lepiej teraz wziąć kredyt bo później będzie to niemożliwe i nie będziemy mieli gdzie mieszkać,
– nowy samochód jest tańszy w eksploatacji niż używany, zajebiściej działa (niech tu się jakiś samochodziarz jednak ja czuję ostry zapach ściemy), a jak pojedziesz do komisu to cię orżną i nic nie będziesz mógł z tym zrobić (taaa? to UOKIK się nie zajmuje punktami sprzedaży używanych samochodów? dzięki za info!) i że jest dobrą inwestycją bo można w razie utraty pracy dorobić…
– mieszkania tak potaniały, że wszyscy się rzucają i niedługo zabraknie,
– deweloperzy splajtują i niedługo nie bedzie od kogo kupić mieszkania (sic!),
– wyzywanie od maminsynków i nieudaczników, tych, którzy wolą mieszkać z rodzicami niż wpieprzać się chomąto kredytowe na 30-50 lat (tak tak, by gazetka nasza kochana, mry, mry).

Jako szary, nieistotny, żuczek mam Ci do powiedzenia dwie rzeczy, Droga Propagando:
1. Apage satanas! (/me wyciąga krucyfiks i wodę święconą)
2. Pocałujcie mnie tam gdzie kręgosłup traci swą szlachetną nazwę.

I teraz FAQ:

1. Ale, ale, no Platyna, przecież firmy plajtują! Nie widzisz???
No i niech plajtują, taki wredny jest ten kapitalizm, że plajta trujących firm jest dla rynku tym czym jest pożar dla sawanny (obejrzyta sobie czasem jakieś National Geographic czy coś) – usuwa śmietnik i daje nowym, zdrowym roślinkom możliwość wzrostu. Duża część trawek i kwiatków ginie, ale generalnie ogół korzysta. A w ogóle cudów nie ma. Firma plajtuje dlatego, że szef to łoś i dał się oszukać albo głupek, który nie umie się przystosować do rynku (żeby nie było, że się mądrze a nie mam nawet własnej działalności – to cytat mojego mistrza – szefa mojego pierwszego miejsca pracy – firmy, która w czasach 25% bezrobocia i na zadupiu, umiała się wybić i odnieść sukces). W sukcesie firmy przydaje się “szczęście” ale to nie jest kurna totolotek.

2. Ej no to powiedz mądralo czemu giełda ciągle na minusie?
Giełda, giełda, chyba cały problem z giełdą jest taki, że większości kasy, którą się tam operuje nie ma. ;-) Pieniądz to jest coś co ma pokrycie w jakichś dobrach – złocie, w tym co jest na magazynie, kurde nawet w tonie pomarańczy – jeśli pokrycia nie ma to jest to tylko hadnie wydrukowany papier toaletowy. W USA nikt nawet nie wie ile się tego drukuje więc niepewność zabija ich giełdę a za tym idzie reszta. Poza tym nawet ci wszyscy kapłani kryzysu z Centrum im. Adama Smitha i Lewiatana mówią, że większość tych firm, które są, w ogóle nie powinna się znaleźć na giełdzie (w Polsce).

3. Weź Platyna nie pitol, nie widzisz, że bezrobocie rośnie w zastraszającym tempie?
Taaa? Stać! Nie ruszać się! Mam tabelkę i nie zawaham się jej użyć!
Lawinowo spadające bezrobocie hrhr.
Źródło: http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_PDL_bezrobocie_rejestrowane_I-III_kw_2008.pdf

4. Ale przecież bez banków i kredytów gospodarka nie będzie funkcjonować.
E tam. Właśnie z powodu banków i kredytów gospodarka źle funkcjonuje. Może czas zmienić model? Poza tym chciałabym przypomnieć, że to właśnie banki są bezpośrednimi sprawcami kryzysu w USA (łącznie z debilnym rządem, który za namową tych leszczy usunął parytet złota – niezgodnie zresztą z konstytucją USA – ale kto by się tam takimi szczegółami przejmował)

5. Jasne, jasne, blubraj sobie, 99% Polaków to eksperci od ekonomii, phi!
No może i nie skończyłam SGH czy inszego WSB jednak jestem takim malutkim szaraczkiem, umie liczyć pieniążki i posiada umiejętność przetwarzania faktów na poziomie podstawowym, zaś “targetem” propagandy mediów są ludzie z IQ <=70 (i to pewnie nie wszyscy z nich to łykną) I to by było na tyle. Dziękuję za uwagę. Pozdrawiam mamę, ciocię i babcię (/me macha rączką).

Facebook Comments

Opublikuj komentarz

Captcha Captcha Reload